|
Blog > Komentarze do wpisu
FUKSJA JADALNA (Fuchsia Chocolatae Deliciosa) ;-)
Podobno gust człowieka zmienia się co 7 lat... Co to ja lubiłam 7 lat temu? Hmmm... - szarlotkę! Eeh - nadal ją bezgranicznie kocham, ale nie mogę odnaleźć wzajemności w bezglutenowych podróbkach. 7 lat temu nienawidziłam fistaszków; ba - sam zapach mnie odrzucał... Niedawno kupiłam masło orzechowe; po co - to inna historia... Wzięłam głęboki oddech, otworzyłam słoik, nabrałam trzy atomy tej, tej, tej - substancji - na łyżeczkę i z miną "Obcego" z filmów Ridleya Scotta spróbowałam. Następnego dnia wiedziałam już, że mój język sięga tylko do połowy pustego słoiczka, a dalej trzeba sobie pomóc palcem...
Krem:
Składniki utrzeć na gładką masę. Tulipany: 13 - 15 śliwek* umyć i osuszyć, następnie przeciąć w poprzek i usunąć pestkę (polecam śliwki węgierki - pestkowanie nie wymaga użycia narzędzi chirurgicznych). Delikatnie osuszyć brzegi połówek z soku i - przy użyciu szprycy lub strzykawki - napełniać miejsce po pestce kremem orzechowym; należy nałożyć masę "z górką", aby przy złożeniu połówek i ich dociśnięciu, masa rozpłynęła się po płaszczyźnie podziału, sklejając obie połówki. Złożone śliwki nadziewać na patyczek do szaszłyków i dobrze schłodzić w lodówce (trzymałam je mniej więcej 3 godziny), aby masa stężała. Przygotować ulubioną polewę czekoladową (ja rozpuściłam na parze 80g gorzkiej czekolady, dodając 2 łyżki margaryny), ostudzić i dokładnie oblać śliwki czekoladą, następnie schłodzić, aby polewa "skrzepła" ;-) Fuksja: Z podłużnych gruszek odciąć górną część (ja użyłam niewykorzystane i niezjedzone pozostałości po muffinkach gryczanych), naciąć małym nożykiem "koronę", następnie nadziać na patyczek ze śliwką - tulipanem. Smacznego!
* kremu wystarczyło mi na nadzianie 13-stu śliwek + łyżka zjedzona + 3 "liźnięcia" oraz 2 próbowania. sobota, 15 października 2011, bezlaktozy
|
|