czyli jak to jest, kiedy życie zamienia się w...bez...
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Blog > Komentarze do wpisu
PASZTET Z PESTEK SŁONECZNIKA Z OLEJEM RZEPAKOWYM
Czasem się zastanawiam czy fantazja kuchenna ma jakieś granice (?) Dokładniej: czy dotrę kiedyś do granicy mojej fantazji "pasztetowej"... Piekłam niezliczoną ilość pasztetów - m.in. z soi, soczewicy, grochu, fasoli, warzywne (z najpiękniejszym pasztetem z groszku), gryczane... Ale ten jest ekstremalny - aksamitny, wilgotny i delikatny, a jednak trzyma się dzielnie, pozwalając się kroić na plastry - co nie jest charakterystyczne dla bezglutenowych pasztetów wegańskich. Przy tym stanowi ładną porcję zdrowego białka, witaminy B6 i nienasyconych kwasów tłuszczowych.

 pasztet słonecznikowy

Składniki:

  • 500g ziaren słonecznika (łuskanych) + woda do ich namoczenia,
  • 2 szklanki wody*,
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego,
  • 5 łyżek kaszki kukurydzianej,
  • 2 łyżki (płaskie) mielonego siemienia lnianego,
  • przyprawy - u mnie: 1 (płaska) łyżka soli różowej, 1 łyżeczka białego pieprzu, 1 łyżka ziół prowansalskich, 1 łyżeczka nieaktywnych drożdży.

Pestki słonecznika przepłukać, zalać wodą (woda powinna porządnie zakrywać pestki - trochę "spuchną") i odstawić na 12 godzin (tyle czasu moczyłam je ja). Po tym czasie wodę odlać, a pestki przełożyć do blendera lub miksera kielichowego. Wlać ok. 200ml wody oraz olej i miksować - dolewając stopniowo wodę w czasie miksowania (żeby się maszyna nie wściekła) - do uzyskania gładkiej konsystencji przypominającej gęstą śmietanę. W trakcie miksowania wygodnie jest wsypać przyprawy - dzięki temu równomiernie się rozprowadzą w masie, a sól się rozpuści. Masę przelać do miski, dodać kaszkę kukurydzianą, siemię lniane, bardzo dokładnie wymieszać i odstawić na ok. pół godziny; przelać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do rozgrzanego piekarnika. Piec około 1 godziny w temperaturze ok. 180 st. C. Wyjąć z formy i kroić dopiero po całkowitym wystygnięciu.

Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega-3 i dlatego stał się bardzo ważnym elementem mojej codzienności kuchennej, co i Wam polecam.

Ponad dwa lata temu zrezygnowałam z "łykania" suplementów, zawierających nienasycone kwasy tłuszczowe, na rzecz racjonalnej podaży tychże składników w postaci oleju rzepakowego (uwaga: odbyło się to za wiedzą i zgodą lekarza prowadzącego). Efekty tej decyzji doceniam każdego dnia od nowa! Każdy, kto zmaga się z dolegliwościami neurologicznymi i autoimmunologicznymi, doceni pozytywny wpływ kwasów omega-3 na samopoczucie i redukcję dolegliwości (polecam szczerą rozmowę z mądrym lekarzem).

Smacznego!

 

 pasztet słonecznikowy2

 

* Następnym razem spróbuję z bulionem warzywnym.

sobota, 14 czerwca 2014, bezlaktozy

Polecane wpisy